Tydzień spędzony z Michałem obfitował w wiele wspólnych chwil. Wspólne oglądanie filmów, wspólne przygotowywanie posiłków. Nawet ja mogłam popisać się swoim kulinarnym talentem. Przygotowałam na przywitanie Michała roladki z piersi kurczaka w środku z papryką, serem, musztardą i szynką parmeńską. Do tego fasolka z bułką tartą i ziemniaczki zapiekane z mozzarelą :) Nie miałam wykałaczek, więc musiała zwykła nitka wystarczyć do zawijania roladek :)) Ale i tak były pyszne.
Michał był w szoku, bo miały być zwykłe schaboszczaki, a tu zdziwko jak przyjechał :) Ja też sama byłam z siebie zadowolona, bo nie słynę z pysznych obiadków. Zazwyczaj bywa tak, że zawsze coś się nie uda gdy zaczynam działać w kuchni.
Jak patrzę na zdjęcie po lewej to stwierdzam, że nie wygląda to tak apetycznie jakie w rzeczywistości było. Jednak mogę Wam ręczyć, że oboje byliśmy w szoku i zjedliśmy z wielkim apetytem moje danie :)
Naszło mnie również na troszkę słodkości, więc zrobiłam kokosanki i muffinki z bananami i gruszką aby jeszcze bardziej osłodzić Michałowi jego pobyt w Polsce:) Zdjęć kokosanek nie zdążyłam zrobić.
A foremki to mój nowy nabytek z Ikei, około 15 zł za 6 silikonowych foremek. Muffinki świetnie z nich wychodzą, a same foremki po pieczeniu świetnie się czyści, więc zdecydowanie udana inwestycja. W Ikei zaopatrzyliśmy się też w świąteczne foremki do ciastek i metalowe pojemniki na ciastka, również ze świątecznym akcentem. Tak więc z pewnością przed świętami będę zajmować się wypiekaniem ciasteczek :)
Szkoda, że nie zrobiłaś zdjęć kokosanek. A skąd masz na nie przepis? Ja uwielbiam kokos, więc może i ja bym sobie takie kokosanki zrobiła:)
OdpowiedzUsuńSilikonowe foremki to świetna inwestycja:)
Też uwielbiam kokos, moja słabość przez rafaello, wydaje mi się, że do tych kokosanek jakby coś włożyć do środka byłyby całkiem podobne:)
UsuńPrzepis na kokosanki podobnie jak i na muffinki wzięłam z bloga kotlet.tv uwielbiam tego bloga!!:D polecam
Mmmm... Rafaello:) Uwielbiam. Jak dla mnie najlepszy prezent dla mnie z tych wszystkich dostępnych słodkości.
UsuńZ chęcią zaglądnę do tego bloga:)
z tego talerza, to zjadłabym tylko fasolkę szparagową:D
OdpowiedzUsuńhih od małego nie lubię ziemniaków i rolad.. :)
zrobić, zrobię rolady, ale zjeść ich nie zjem :P
ziemniaków nie lubisz? nawet takich pieczonych, albo w postaci frytek?:)
Usuńja nie przepadam za gotowanymi, ale pieczone mniaaami :)
Pyszności:)Wszystko wygląda apetycznie!:)
OdpowiedzUsuńaz sie zrobilam glodna :)
OdpowiedzUsuńPowiem tylko tyle, że jeszcze nie jadłam śniadania. Ostatnio też robiłam muffinki - co prawda takie Gellwe, że wszystko było praktycznie gotowe, ale najlepsze były czekoladowe z bananami *_*
OdpowiedzUsuńNo no super to wyglada a pewnie jeszcze lepiej smakuje :D
OdpowiedzUsuńMuffinki, to moja specjalność, więc liczę na przepis :-) Rzeczywiście Ieka ma cudowne foremki na świąteczne ciastka. Mnie ujął ten olbrzymi renifer :-) Ikea, w ogóle, jest cudowna.
OdpowiedzUsuń